|
Blog > Komentarze do wpisu
#3 M.W.D. - Singing Forest
Gatunek: Nu-Jazz Może i ten album nie jest wyjątkowy, perfekcyjny technicznie czy przepełniony wypasionymi samplami ale z pewnością działa na wyobraźnię. Podróż z M.W.D. zacznijmy od kawałka Rico. Wyobraźcie sobie pustynię, ale nie w pełnym ukropie raczej wieczorową porą. Rico jest jak spacer po takiej pustyni, perkusja jest jakby "opiaszczona", w tle słychać niby zwierzaki a pod koniec, zmęczeni spacerem słyszymy tylko szum wiatru. Mi się podoba! Dalej, Snake. W tym kawałku jest coś złowieszczego, najpierw słyszymy przyjemną melodię niby pozytywki a później ostre bassy i szumy. Też ciekawe. A na deser, Trouble Scene. Wyobraźcie sobie Stany Zjednoczone, powiedzmy lata 30'. Teraz, na zatłoczonej ulicy umieśćcie gościa w garniturze, typowego cwaniaczka. Od razu widać że coś przeskrobał a i najprawdopodobniej ma przy sobie jakąś kontrabandę. No i śledzimy kroki cwaniaka wsłuchani w melodię bassu i beat. Cholera, naszego przyjaciela zauważyły gliny. Zaczyna się pościg. Dalszy ciąg dopiszcie sami :). Be in? Co tu dużo gadać, imprezka! Pozostałe utwory również są ciekawe, ale ich odkrywanie pozostawiam wam. Promos: Posłuchaj! Download: Ściągnij! Zapraszam do komentowania. Pozdrawiam wtorek, 06 stycznia 2009, rancorn007
TrackBack
|
|